Tag: zakupy

Dzieci PRL-u

Komentarz do poprzedniego wpisu niespodziewanie wywołał u mnie falę wspomnień. Wróciły obrazy z dzieciństwa, które przypadło na schyłek PRL-u. Z różnych względów są to cenne wspomnienia. Pamiętam świat bez kolorowych telewizorów, smartfonów i fejsbuka. Świat bez galerii handlowych i supermarketów z półkami uginającymi się od towarów. Mimo to byłam szczęśliwym dzieckiem. Miałam swoją „bandę”, z którą szukałam skarbów i bawiłam…

Święte krowy

Tak, całkiem możliwe, że jestem przewrażliwiona na tym punkcie. Może po prostu złośliwa. Albo nietolerancyjna. Egoistyczna. Co tam chcecie. Bo znowu będzie o dzieciach. Duży sklep. Długie kolejki do każdej kasy. W jednej stoi małżeństwo z dzieckiem, na oko dwuletnim, może starszym. Małżeństwo z tych fit, cool i trendy. Dziecko w niczym ich nie ogranicza, jest jak kolejny modny gadżet…

Straszne panie

Straszne i starsze. Te przedstawicielki pokolenia naszych babć, które uważają, że z racji wieku należą się im specjalne przywileje. Jasne, należą się. Ale wiek nikogo nie zwalnia z kultury osobistej, szacunku dla drugiego (młodszego) człowieka i ze zwyczajnego myślenia. Wracając dziś z pracy, zrobiłam zakupy na kilka dni, a może i na cały tydzień. Obładowana jak muł, z jedną, drugą…

Z pamiętnika konsumenta

Sprzedawcy kochają nas, kiedy kupujemy. Gną się wówczas w ukłonach i rozpływają w uśmiechach. Najbrzydsza wiedźma traktowana jest jak królowa. Jednak biada nam, jeśli nie chcemy współpracować. Na przykład upieramy się, że nie potrzebujemy specjalnej pasty do nowych bucików albo drugiego produktu za połowę ceny. Kupowałam ostatnio torebkę. Miała być elegancka, klasyczna, taka na lata. Większość pań doskonale wie, jak…

Skok w bok

Człowiek przyzwyczaja się do zakupów w galerii. Wszystko pod ręką w jednym miejscu: apteka, spożywczy, drogeria… Miasto z czasem kurczy się do trzech, czterech miejsc. Dom, praca, galeria, kościół. Na spacery po ulicach brak czasu. Lepiej pospacerować po „uliczkach” Internetu. Czasem jednak konieczność zmusza do zejścia z utartych szlaków. Drobiazg. Bateria w zegarku. W pierwszej chwili pomyślałam, że to świetna…

Droga do Hadesu

Otwieram szafę i stwierdzam z przerażeniem, że znów nie mam co na siebie włożyć. Niby półki pełne, ale wszystko nie takie. Nie ten kolor, krój, materiał. Jak to się stało, że rzeczy, które jeszcze kilka miesięcy temu stanowiły podstawę mojej garderoby, zupełnie się zdezaktualizowały? A zatem zakupy. Rajd po galerii i buszowanie między wieszakami. Czyż nie wspaniały sposób na spędzenie…

A może by tak pobiegać?

Wszystko zaczęło się od zakupu legginsów w pewnym supermarkecie, który od czasu do czasu oferuje niedrogie ubrania i buty dla biegaczy. Oczywiście nie kupowałam tych legginsów z myślą, że będę w nich biegać, broń Boże. Miały służyć jako wygodny strój do chodzenia po domu. Chociaż teraz zaczynam podejrzewać, że mogłam sięgnąć po nie wiedziona jakąś głęboko ukrytą w podświadomości potrzebą.…

Ćwiczenia z marketingu

Powiedzmy, że dziś większość sprzedawców hołduje zasadzie „klient nasz pan”. Konkurencja jest tak duża, że trzeba dbać o każdego kupującego, bo źle obsłużony następne zakupy zrobi gdzie indziej. Strata klienta to strata dochodu. Proste. Robiłam ostatnio zakupy w pewnej perfumerii. Już od progu przywitała mnie miła pani, która zaoferowała pomoc. Ja wybrzydzałam, a ona cierpliwie smarowała mnie różnymi maziami, aż…

Pieniądze wyrzucone w błoto

Ależ jestem na siebie zła. Nie należę do osób przesadnie oszczędnych, ale pieniądze szanuję. Staram się raczej rozsądnie szafować moim, nie tak znów wielkim, budżetem. Chociaż czasem zdarza mi się kupić coś, co potem zalega na dnie szafy i przyprawia o wyrzuty sumienia. Zatem nie szastam pieniędzmi na prawo i lewo. Jeśli coś kupuję, to dlatego, że jest mi potrzebne.…

Mam na imię Stasia

Smutna jest starość. Podobno nie udała się panu Bogu. Stary człowiek choruje, dziecinnieje, często na ostatnie lata życia zostaje sam. Starzy ludzie potrzebują opieki tak jak dzieci, tylko że czas i pieniądze poświęcone dla dziecka są inwestycją- dziecko kiedyś dorośnie i stanie się pożytecznym obywatelem, a stary człowiek może tylko umrzeć. Nic z niego nie będzie, zero zysków, same koszty.…