Tag: przemijanie

Epilog

Przed dwudziestu laty zanotowałam w swoim dzienniku cytat pochodzący z opowiadania Karen Blixen: Najważniejszą różnicą między Bogiem a ludźmi (…) jest to, że Bóg nie znosi trwania. Ledwo stworzył jakąś porę roku lub godzinę dnia, a już przychodzi mu ochota na odmianę i niszczy ją. Ledwo zostało się młodym człowiekiem, zadowolonym z tego, że się nim jest, a już porządek…

Jak to jest z tym czasem? Niby mija, codziennie zrywam kolejną kartkę z kalendarza. Cztery miesiące. Dlaczego więc czuję się tak, jakbym wciąż stała w tym samym miejscu, jakby wciąż trwał ten sam dzień, a moja mama miała lada chwila stanąć w drzwiach, wróciwszy z zakupów albo od babci? Gdzieś w głębi serca czuję się jak ktoś, komu zrobiono głupi…

Myślę o tym, co minęło. W mojej głowie pojawiają się obrazki z przeszłości. Nie ma już tych miejsc, tych ludzi, tych zwierząt. Przekwitły tamte kwiaty z leśnych polan, deszcz rozmył ruiny domu dziadków, ścieżki zarosły trawą. Nie ma też tej dziewczynki z warkoczem, która chodziła po drzewach i biegała z psem po polach. Ten świat zniknął z rzeczywistości, istnieje tylko…