Tag: praca

Gorący uczynek

Są ludzie obdarzeni jakimś dziwnym szóstym zmysłem. To ci, którzy pojawiają się zawsze wtedy, gdy najbardziej nam zależy właśnie na tym, by nikt się nie pojawił. Na przykład wtedy, gdy pakujesz do torby firmowy papier do ksero, żeby dziecko miało na czym rysować. Albo gdy zamiast ślęczeć nad papierami, oglądasz buty w sklepie internetowym. Wszystkie te rzeczy robisz najczęściej pierwszy…

Kaczka dziwaczka

Nie chce mi się… Nie chce mi się tracić czasu na rozmowy o niczym. Płaskie pogaduszki. Plotki. Naprawdę nie interesuje mnie, co robi syn Nowaka czy na co leczy się Kowalski. Męczy mnie słuchanie koncertu najświeższych „niusów” w wykonaniu koleżanek z pracy. Zazdrość miesza się z podnieceniem, jad ze zdziwieniem. Milczę. Chętnie porozmawiałabym o sensie życia. Pięknym wierszu. Filozofii. O…

Na detoksie

Rzucam cukier. Koniec ze słodkim co nieco po obiedzie i do kawy. Bijąc się w piersi, przyznaję: zbyt często zdarzało mi się pochłonąć czekoladę lub paczkę ciastek w całości, choć w planach miałam „tylko kawałeczek”. Nie wychodziłam do pracy bez batonika w torebce. Podczas zakupów pierwsze kroki kierowałam ku półkom ze słodyczami, bo pod ręką zawsze musiałam mieć coś słodkiego.…

Chory altruizm i zdrowy egoizm

Czasami człowiek coś chlapnie, a potem żałuje. Pod wpływem chwili wypsnie mu się jakaś nieprzemyślana deklaracja. Minie trochę czasu, rozsądek dojdzie do głosu i … mamy problem. Jak taktownie i nie nadszarpując  własnego honoru, tudzież towarzyskiej więzi odwołać nieopatrznie rzucone słowa? Powiedziałam, że pomogę. Jakoś tak wiosennie i optymistycznie nastawiona do życia, pomyślałam sobie, czemu nie, to może być ciekawe…

Na polskiej karuzeli

Wiesz, że mój A. wyjechał za granicę? Mówi ciotka. A. to jej syn. Tu nie miał żadnych perspektyw. Troje dzieci, kredyt na trzydzieści lat i dwa tysiące w prywatnej firmie. Tu, czyli w Polsce. Zaraz, zaraz, myślę sobie, przecież mieliśmy wracać do Ojczyzny, a nie z niej uciekać. Pięćset plus, darmowe podręczniki i … gorączkowo próbuję sobie przypomnieć, co jeszcze.…

Szybciej, szybciej, szybciej

Dlaczego nie robisz prawa jazdy? Od czasu do czasu pada z ust znajomych takie pytanie. A pytają z nutką zdziwienia, lekkiej pretensji. Przecież każdy dziś jeździ własnym samochodem. Po co sterczeć na przystanku i gnieść się w przepełnionym autobusie, kiedy można wygodnie i szybko podróżować autem? Jak tu wytłumaczyć zatroskanym kolegom, że nie robię prawa jazdy, bo nie, po prostu…

Bombowy urlop

On- z tych obecnych nieobecnych. Schowany za ekranem smartfona albo komputera. Zapracowany nawet na urlopie. Zarabia takie pieniądze, że stać ich na dużo więcej niż przeciętnego Polaka i musi trzymać rękę na pulsie. Ona- nowoczesna, otwarta. Trochę inaczej wyobrażała sobie życie rodzinne, ale zaciska zęby i udaje, że jest fajnie. Dziecko- trochę jak pies, którego przygarnęło się pod wpływem impulsu.…

Cudze plecy czy własne ręce?

Rozmowa z polityki schodzi na pracę. Ktoś boi się, że ją straci i opowiada o szefie, który zatrudnił syna kolegi. Mój znajomy nie widzi w tym nic nagannego. Dziś tak ciężko o dobrą pracę, dlaczego nie wykorzystać znajomości? Mówi lekko i wzrusza ramionami. A we mnie jakby piorun strzelił. Dlatego, bo to nieuczciwe! Nie znoszę kombinowania, załatwiania spraw po znajomości,…

Straszne panie

Straszne i starsze. Te przedstawicielki pokolenia naszych babć, które uważają, że z racji wieku należą się im specjalne przywileje. Jasne, należą się. Ale wiek nikogo nie zwalnia z kultury osobistej, szacunku dla drugiego (młodszego) człowieka i ze zwyczajnego myślenia. Wracając dziś z pracy, zrobiłam zakupy na kilka dni, a może i na cały tydzień. Obładowana jak muł, z jedną, drugą…

Królewna i żebracy

Dochodzę do wniosku, że moje kontakty z żebrakami zdecydowanie przewyższają tak zwaną średnią krajową. O ile w ogóle taka istnieje. Zastanawiające jest to, że chociaż ulicą idzie kilka osób, żebrak wybiera spośród nich właśnie mnie. Spoglądam w lustro i wypatruję oznak, nie bardzo wiem czego, dobroci? naiwności? wrażliwości? Nie, nie daję pieniędzy. Nie wyciągam z portmonetki „złotówek na chleb” i…