Tag: pomoc

Oszukać przeznaczenie

Czy to możliwe, że dziedziczymy los po swoich przodkach? Że, chcąc czy nie, idziemy drogą, po której szli oni? Walczymy z przeciwnościami losu, ale nie potrafimy się wyzwolić ze schematu powtarzającego się od pokoleń? Fatum, przeznaczenie… u starożytnych Greków materializujące się w słowach kapłanek przepowiadających przyszłość. Babcia całe życie ciężko pracowała. Musiała spłacać długi zaciągnięte przez syna. Ów syn, aż…

Dobro w detalu

Pomaganie jest fajne. Smakuje lepiej niż najlepsze ciasto i cieszy bardziej niż najpiękniejsza kiecka. Próbowaliście kiedyś? Nie każdy ma siłę przebicia, determinację i wytrwałość Anny Dymnej czy Ewy Błaszczyk. Nie każdy czuje powołanie, by spakować plecak i ruszyć na koniec świata, by kopać studnie czy budować szkoły. I nie każdy zarabia tyle, by fundować stypendia czy wspomagać chore dzieci. Ale…

Piękny dzień

Pierwszy ciepły słoneczny dzień po niemal dwóch tygodniach zimna, deszczu i wiatru. Słychać śpiew ptaków i czuć zapach wiosny. Na niebie żadnej chmurki. Stoję na przystanku i rozkoszuję się promieniami słońca. Właśnie rozpoczął się weekend, a ja mam w planach zakupy i spotkanie z przyjaciółką. Dziś życie jest piękne. Mojego dobrego nastroju nie jest w stanie zepsuć, jak zwykle o…

Dobrego męża, Boże, daj

To powoli zaczyna być dziwne. Moje szczęście do staruszek w potrzebie. Trafia mi się taka przynajmniej raz w miesiącu. Czasami moja pomoc ogranicza się do odczytania godziny odjazdu autobusu z rozkładu jazdy albo ceny w sklepie, drobiazg. Wczoraj natomiast miałam do czynienia z prawdziwym wyzwaniem. Staruszka w potrzebie przycupnęła na przystanku. Na pierwszy rzut oka widać było, że przyjechała ze…

Szklanka do połowy pełna czy pusta?

Pamiętacie smerfa Marudę? To ten, który „nie cierpiał” dosłownie wszystkiego. Wiecznie niezadowolony, z miną, jakby właśnie zjadł cytrynę. Ja nie znoszę narzekać. Chociaż życie nie głaskało mnie po głowie, daleko mi do Marudy. Znam jednak kogoś, kto doskonale by do niego pasował. Kiedy rozmawiam z A. odnoszę wrażenie, że żyjemy w dwóch różnych światach. Ja w normalnym, ona w tym…

Zrzutka na nowe życie

Rodzina mojej przyjaciółki robi zrzutkę. Zrzutkę na mieszkanie dla niezbyt zaradnej krewnej, która po rozwodzie tuła się z jeszcze bardziej niezaradnym synem po stancjach. Krewna dysponuje co prawda pewną sumą, ale nie na tyle dużą, by samodzielnie sfinansować zakup nowego lokum. Przyjaciółka wylicza: ja daję tyle, moja mama tyle, ciotka tyle. Ktoś jedzie kilkadziesiąt kilometrów, aby przywieźć rzeczy krewnej, ktoś…