Tag: cierpienie

Zły lekarz Czas

Już od jakiegoś czasu zbieram się, żeby powrócić do tematu żałoby. Rok minął przecież już dawno i zgodnie z powtarzaną przez ekspertów od ludzkich dusz regułą wszystko powinno wrócić do normy. Nie wraca. To znaczy z wierzchu tak. Człowiek żyje normalnie. Spotyka się ze znajomymi, śmieje, jeździ po świecie… Nawet najbardziej wprawny obserwator nie dostrzegłby niczego niepokojącego. Czas wyleczył rany.…

Ta sama rzeka

Już kiedyś byli razem. Wielka miłość, namiętność, ogień. Po pewnym czasie nastąpiło jednak rozstanie, równie huczne i burzliwe jak łączące ich uczucie. Minęło kilka lat. Spotkali się gdzieś przypadkiem. On sam, ona też. Rozbłysła iskierka. Postanowili spróbować jeszcze raz. Obydwoje doskonale znali grunt. Wszystkie błędy i wady. Poza tym dojrzeli i zmądrzeli. Tym razem będą bardziej uważać. Tym razem będą…

Wszystkiego chorego

Zobacz, kochana, jak się urządziłam. Wracałam z kościoła, chodnik był śliski i … jadę z tym palcem na urazówkę. Całą noc nie spałam, tak mnie bolał. Może złamany? W gips włożą. A co tam u was? Wszyscy już zdrowi? To musiał być wirus jakiś. U mojego Adasia to wszyscy po kolei chorowali. Słyszałaś o Zosi? Źle z nią, białaczka. W…

Różowa szminka

Otwieram z nudów jakiś filmik z telewizji śniadaniowej. Pewna pani opowiada o tym, że zamiast rozpaczać po śmierci męża, to ona pocieszała żałobników na pogrzebie, a tydzień później pomalowała usta różową szminką. Bo taką sobie z mężem wymyślili filozofię. Szkoda czasu na smutek i płacz. Życie jest takie krótkie. Więc carpe diem. Może się mylę, ale kiedy patrzę na uśmiechniętą…

Mojemu ojcu

Nie przepadam za świętami. Jeśli jednak miałabym wybierać między Bożym Narodzeniem a Wielkanocą, to wolałabym tę drugą. Wielkanoc bardziej przemawia do mojej duszy. Bo podejmuje, jeśli można tak powiedzieć, temat cierpienia i śmierci. Jest bliższa życiu niż lukrowane Boże Narodzenie. Ale tak naprawdę nie o świętach chciałam pisać, tylko o moim ojcu. Uświadomiłam sobie właśnie, że ciągle czekałam, aż się…

Zła wróżba

Sylwester dwa lata temu. Byłam zaproszona na imprezę do znajomych i dzień upływał mi na przygotowaniach do wyjścia. Szykowałam jakąś sałatkę, układałam włosy… Perspektywa sylwestrowej zabawy nie cieszyła mnie jednak. Wciąż myślałam o mojej chorej kotce. Miała na brzuchu spory wrzód, z którego sączył się płyn. Weterynarz nie pozostawił żadnych wątpliwości: to był rak. Można było zaryzykować kosztowną operację, ale…

Śmierć bez retuszu

Ludzie umierają. Każdy kiedyś umrze. Nic tego nie zmieni. Możesz zaplanować tyle ważnych wydarzeń w swoim życiu, tylko jednej śmierci nie. Przyjdzie, kiedy będzie sama chciała, drwiąc z twoich planów i zamierzeń. Nigdy nie będziesz na nią gotowy. Zostawi po sobie ogromną połać spalonej ziemi. Pustkę w sercu, która boli gorzej niż jakakolwiek cielesna rana. Stoisz potem na tej spalonej…