Tag: choroba

Wszystkiego chorego

Zobacz, kochana, jak się urządziłam. Wracałam z kościoła, chodnik był śliski i … jadę z tym palcem na urazówkę. Całą noc nie spałam, tak mnie bolał. Może złamany? W gips włożą. A co tam u was? Wszyscy już zdrowi? To musiał być wirus jakiś. U mojego Adasia to wszyscy po kolei chorowali. Słyszałaś o Zosi? Źle z nią, białaczka. W…

Czy ja o siebie nie dbam?

Latka lecą. Minęła nie wiadomo kiedy młodość chmurna i durna. Nikt już w sklepie nie poprosi o dowód, żadna staruszka, nawet ta z zaćmą, nie zwróci się per ty. A na skroni pierwszy siwy włos. Nie myślę obsesyjnie o umykającej młodości, czasem jednak doświadczam zaskakującej konfrontacji z pędzącym do przodu światem. Dusza dwudziestolatki chętnie przywdziałaby dżinsy z dziurami na kolanach,…

Ludzie i ludziska

Istnieje prosty sposób, by sprawdzić, do której kategorii homo sapiens się należy: ludzi czy „ludzisk”. Wystarczy  zaopatrzyć się w psa. Najlepiej ze schroniska albo z ulicy. Jeśli pies będzie chory, stary albo okaleczony, szansa na dodatkowe punkty. Mamy już pieska? Super. Możemy zacząć nasz test. Człowiek nie potraktuje psa jak rzeczy. Niektórzy ludzie rozmawiają ze swoimi psami, śpią z nimi…

Dobrego męża, Boże, daj

To powoli zaczyna być dziwne. Moje szczęście do staruszek w potrzebie. Trafia mi się taka przynajmniej raz w miesiącu. Czasami moja pomoc ogranicza się do odczytania godziny odjazdu autobusu z rozkładu jazdy albo ceny w sklepie, drobiazg. Wczoraj natomiast miałam do czynienia z prawdziwym wyzwaniem. Staruszka w potrzebie przycupnęła na przystanku. Na pierwszy rzut oka widać było, że przyjechała ze…

Kołysanka codzienności

Nazywam tych ludzi Obudzonymi. Do tej pory spali. Śnili sen, w którym rano biegli do pracy, po południu jedli obiad z rodziną i oglądali ulubiony serial z piwem w ręku. Wakacje nad morzem, zimą narty w Zakopanem. Mieszkanie, samochód. Rodzinne spotkania przy okazji ślubów, chrzcin i pogrzebów. Dziś zebranie w szkole, jutro wizyta u dentysty. Seks, kino, grill. Usypiająca kołysanka…

Zła wróżba

Sylwester dwa lata temu. Byłam zaproszona na imprezę do znajomych i dzień upływał mi na przygotowaniach do wyjścia. Szykowałam jakąś sałatkę, układałam włosy… Perspektywa sylwestrowej zabawy nie cieszyła mnie jednak. Wciąż myślałam o mojej chorej kotce. Miała na brzuchu spory wrzód, z którego sączył się płyn. Weterynarz nie pozostawił żadnych wątpliwości: to był rak. Można było zaryzykować kosztowną operację, ale…

Kup pan … lek

Chłopak mojej koleżanki jest Niemcem. Idąc za głosem serca, od czasu do czasu przyjeżdża do Polski, by poznać ojczyznę ukochanej. Jak na prawdziwego Niemca przystało jest człowiekiem spokojnym, trzeźwo myślącym i nieco nudnym. Z prawdziwą fascynacją obserwuję jego zmagania z naszym językiem i kulturą. Mówi dzińdobry , nazdrowije i cipa, wzbudzając entuzjastyczne reakcje obecnych. Wszelkie biesiady w polskim stylu odchorowuje…

Fioletowa garsonka

Niedługo minie rok. Kiedyś Anita myślała, że to dużo. Teraz wie, że nie ma jednego czasu dla wszystkich. Dla każdego płynie inaczej. Każdy mijający dzień powinien coraz bardziej oddalać od niej to, co się wtedy wydarzyło, ale tak się nie dzieje. Tamto trwa najdalej wczoraj. Jest tak samo świeże i wyraźne, jakby wydarzyło się poprzedniego dnia. Rocznica początku końca. Jedenasty…

Ziarnko do ziarnka

K. zachorowała. Coś z gardłem. Nie może mówić, więc porozumiewamy się za pomocą sms-ów. Ona pisze, że wybiera się do lekarza, ja że słusznie robi. Nieco później informuje, że dostała antybiotyk i jakieś zastrzyki. O zwolnienie nie pytam, ponieważ jestem pewna, że przynajmniej przez kilka dni zostanie w domu. Trochę jej nawet zazdroszczę przedłużonego weekendu. Dziś jako troskliwa przyjaciółka ślę…

O zgubnych skutkach cichego mówienia

No i dopadło mnie choróbsko. A tak się starałam. Myłam ręce i ubierałam się odpowiednio do pogody. Nie jadłam lodów i nie piłam zimnych napojów. Nikt na mnie nie nakichał. Teraz sobie jednak przypominam, że na początku tygodnia rozmawiałam z koleżanką, która narzekała na przeziębienie. Koleżanka ma uciążliwy zwyczaj mówienia po cichu. A może to ja mam problemy ze słuchem?…