Tag: autobus

Szybciej, szybciej, szybciej

Dlaczego nie robisz prawa jazdy? Od czasu do czasu pada z ust znajomych takie pytanie. A pytają z nutką zdziwienia, lekkiej pretensji. Przecież każdy dziś jeździ własnym samochodem. Po co sterczeć na przystanku i gnieść się w przepełnionym autobusie, kiedy można wygodnie i szybko podróżować autem? Jak tu wytłumaczyć zatroskanym kolegom, że nie robię prawa jazdy, bo nie, po prostu…

Mój pstryk

Zrządzenie losu. Przypadek. Pech. Człowiek wstaje rano i wychodzi do pracy, nie spodziewając się niczego. Może zastanawia się, gdzie spędzić urlop, może czuje ucisk w żołądku po zbyt pośpiesznie zjedzonym śniadaniu, a może jest zły na żonę, bo znów miała pretensje, że wieczorem nie wyrzucił śmieci. A chwilę później wszystkie te banały z życia szarego człowieka tracą rację bytu. Pstryk!…

KM love story

Najpierw wsiada ona. Szczupła, krótko ostrzyżona. Ubrana inaczej niż wszyscy. Plama koloru na tle wszechobecnej szarości. Raz różowa spódnica. Innym razem pomarańczowa kurtka. Dwa przystanki dalej wsiada on. Wysoki blondyn z nieco przerzedzającą się czupryną. Już nie młodzi, ale jeszcze nie starzy. Ona rzuca dyskretne spojrzenie w stronę wejścia, a potem odwraca się do okna. On jeszcze na przystanku szuka…

Straszne panie

Straszne i starsze. Te przedstawicielki pokolenia naszych babć, które uważają, że z racji wieku należą się im specjalne przywileje. Jasne, należą się. Ale wiek nikogo nie zwalnia z kultury osobistej, szacunku dla drugiego (młodszego) człowieka i ze zwyczajnego myślenia. Wracając dziś z pracy, zrobiłam zakupy na kilka dni, a może i na cały tydzień. Obładowana jak muł, z jedną, drugą…

Wszystkiego chorego

Zobacz, kochana, jak się urządziłam. Wracałam z kościoła, chodnik był śliski i … jadę z tym palcem na urazówkę. Całą noc nie spałam, tak mnie bolał. Może złamany? W gips włożą. A co tam u was? Wszyscy już zdrowi? To musiał być wirus jakiś. U mojego Adasia to wszyscy po kolei chorowali. Słyszałaś o Zosi? Źle z nią, białaczka. W…

Świat się zmienia

Po takim spotkaniu nie żałuję, że nie mam prawa jazdy i wciąż przemieszczam się po mieście autobusem. Ileż przygód by mnie ominęło, ile historii, gdybym siedziała za kierownicą własnego samochodu. Dzień ani ładny, ani brzydki. Stoję na przystanku objuczona torbami. Obok jakaś kobieta w średnim wieku. Nikt się nie odzywa. Każdy czeka osobno. Standard. Nagle w tę ciszę i osobność…

Piękny dzień

Pierwszy ciepły słoneczny dzień po niemal dwóch tygodniach zimna, deszczu i wiatru. Słychać śpiew ptaków i czuć zapach wiosny. Na niebie żadnej chmurki. Stoję na przystanku i rozkoszuję się promieniami słońca. Właśnie rozpoczął się weekend, a ja mam w planach zakupy i spotkanie z przyjaciółką. Dziś życie jest piękne. Mojego dobrego nastroju nie jest w stanie zepsuć, jak zwykle o…

Dobrego męża, Boże, daj

To powoli zaczyna być dziwne. Moje szczęście do staruszek w potrzebie. Trafia mi się taka przynajmniej raz w miesiącu. Czasami moja pomoc ogranicza się do odczytania godziny odjazdu autobusu z rozkładu jazdy albo ceny w sklepie, drobiazg. Wczoraj natomiast miałam do czynienia z prawdziwym wyzwaniem. Staruszka w potrzebie przycupnęła na przystanku. Na pierwszy rzut oka widać było, że przyjechała ze…

Ciepło – zimno

I jak tu się nie rozchorować? Wsiadam rano do autobusu komunikacji miejskiej, na zewnątrz jest około dwóch stopni ciepła, w autobusie dwadzieścia jeden. Mam na sobie zimową kurtkę i buty, pan kierowca twarzową błękitną koszulę. Ciepło buchające z grzejnika sprawia, że czuję się jak warzywo gotowane na parze. Zanim całkiem zmięknę, przesiadam się. Dalej od grzejnika, bliżej ożywczego powiewu docierającego…

Zmartwienia rowerzystki

Latem ja, wierna pasażerka autobusów komunikacji miejskiej, przesiadam się na rower. Po pierwsze jest taniej, bo przez jakiś czas nie doładowuję karty. Po drugie zdrowiej, ruch na świeżym powietrzu korzystnie wpływa na cały organizm. Zatem wyciągam mój oldskulowy (czytaj: stary) jednoślad z komórki, na głowę zakładam kapelusz, na nogi trampki i ruszam na rajd ulicami miasta. Świeci słońce, pęd powietrza…