Category: żałoba

Zły lekarz Czas

Już od jakiegoś czasu zbieram się, żeby powrócić do tematu żałoby. Rok minął przecież już dawno i zgodnie z powtarzaną przez ekspertów od ludzkich dusz regułą wszystko powinno wrócić do normy. Nie wraca. To znaczy z wierzchu tak. Człowiek żyje normalnie. Spotyka się ze znajomymi, śmieje, jeździ po świecie… Nawet najbardziej wprawny obserwator nie dostrzegłby niczego niepokojącego. Czas wyleczył rany.…

Mój pstryk

Zrządzenie losu. Przypadek. Pech. Człowiek wstaje rano i wychodzi do pracy, nie spodziewając się niczego. Może zastanawia się, gdzie spędzić urlop, może czuje ucisk w żołądku po zbyt pośpiesznie zjedzonym śniadaniu, a może jest zły na żonę, bo znów miała pretensje, że wieczorem nie wyrzucił śmieci. A chwilę później wszystkie te banały z życia szarego człowieka tracą rację bytu. Pstryk!…

Gorzka mądrość

Xawery Żuławski powiedział, że jest wdzięczny rodzicom za to, że umierając, uwolnili go od siebie. W pierwszej chwili można się przerazić: co za bezduszny typ, cieszy się, że rodzice nie żyją! I wiele osób, zapewne tych, którzy nie doświadczyli śmierci bliskiej osoby, dało wyraz swojemu oburzeniu w komentarzach pod artykułem. Ale byli i tacy, którzy dostrzegli w słowach Żuławskiego wielką…

Moja brazylijska telenowela

W piątkowy wieczór odbieram telefon od przyjaciółki mamy. Przechodziła akurat koło naszego dawnego bloku i zobaczyła światło w mieszkaniu. Wiesz, pomyślałam, że Alicja wróciła. Tak powiedziała poruszona. Alicja nie wróciła. Po prostu wynajęliśmy mieszkanie, które przez dwa lata stało puste. No tak, najwyższy czas, pani L. przyznaje mi rację, ale w jej głosie lekko pobrzmiewa nutka rozczarowania. Wolałaby usłyszeć coś…

Skarb na dnie serca

Deszcz nastraja nostalgicznie… Z utęsknieniem czekam na pierwsze zielone pączki i kwiaty. Póki co park za oknem przybrany jest w ciemne brązy. Tak samo las u babci. Stoję na przystanku i patrzę na drzewa. Las jeszcze śpi. Odpoczywa po bujnym lecie i jesieni. Niedaleko jest droga, która dzieli go na dwie części. Tą drogą chodziłyśmy we trzy: babcia, mama i…

Stopniały niegdysiejsze śniegi

Stało się. Oddałam klucze do mieszkania po rodzicach obcym ludziom. Teraz ich życie wypełni przestrzeń, która przez trzydzieści lat była moim domem. Mieszkanie stało puste prawie dwa lata. Zaglądałam tam czasem, by sprawdzić, czy wszystko w porządku. Większość mebli i drobiazgów należących do rodziców wciąż się tam znajdowała. Można było uchwycić się absurdalnej myśli, że właściciele pojechali gdzieś daleko i…

Choinka dla diabła

W wigilię byłam na cmentarzu. W budkach przed bramą królują znicze w kształcie choinek i stroiki z bombkami i świecami, prawie takie jak na świąteczny stół. Świeci słońce, a na cmentarnych alejkach spory ruch. Otwieram oczy ze zdumienia, gdy mija mnie jakaś para taszczącą niewielką choinkę. Na kilku grobach dostrzegam zresztą przystrojone świątecznie drzewka. Jakaś nowa świecka tradycja? Coś przeoczyłam?…

Anioły nie umierają

Byłam ostatnio na cmentarzu. Zapaliłam świeczki na grobie rodziców i poszłam na „obchód”. W końcu Wszystkich Świętych za pasem… Na grobie dziadków czysto. Sztuczne kwiatki w całkiem jeszcze znośnym stanie. Ale grobek Marcinka w ruinie! Tablica z nazwiskiem przewrócona. Wazon pęknięty. Rozbite znicze. Nie było to jednak dzieło wandali, raczej skutek ostatnich nawałnic. Sam pomniczek miał prawie trzydzieści lat i…

Różowa szminka

Otwieram z nudów jakiś filmik z telewizji śniadaniowej. Pewna pani opowiada o tym, że zamiast rozpaczać po śmierci męża, to ona pocieszała żałobników na pogrzebie, a tydzień później pomalowała usta różową szminką. Bo taką sobie z mężem wymyślili filozofię. Szkoda czasu na smutek i płacz. Życie jest takie krótkie. Więc carpe diem. Może się mylę, ale kiedy patrzę na uśmiechniętą…

O Bogu, człowieku i naturze

Czternastoletni chłopiec popełnił samobójstwo, ponieważ był szykanowany przez szkolnych kolegów. Nie podobało się im, że dba o fryzurę i nosi spodnie rurki. Oczywiście nikt niczego nie zauważył i nie pomógł. Media przytaczają obraźliwe wpisy „kolegów” zamieszczone w internecie już po śmierci chłopca. Wracam myślami do moich szkolnych czasów. Nosiłam okulary i dobrze się uczyłam, to wystarczyło, by koledzy i koleżanki…