Category: społeczeństwo

Chory altruizm i zdrowy egoizm

Czasami człowiek coś chlapnie, a potem żałuje. Pod wpływem chwili wypsnie mu się jakaś nieprzemyślana deklaracja. Minie trochę czasu, rozsądek dojdzie do głosu i … mamy problem. Jak taktownie i nie nadszarpując  własnego honoru, tudzież towarzyskiej więzi odwołać nieopatrznie rzucone słowa? Powiedziałam, że pomogę. Jakoś tak wiosennie i optymistycznie nastawiona do życia, pomyślałam sobie, czemu nie, to może być ciekawe…

Ta sama rzeka

Już kiedyś byli razem. Wielka miłość, namiętność, ogień. Po pewnym czasie nastąpiło jednak rozstanie, równie huczne i burzliwe jak łączące ich uczucie. Minęło kilka lat. Spotkali się gdzieś przypadkiem. On sam, ona też. Rozbłysła iskierka. Postanowili spróbować jeszcze raz. Obydwoje doskonale znali grunt. Wszystkie błędy i wady. Poza tym dojrzeli i zmądrzeli. Tym razem będą bardziej uważać. Tym razem będą…

Grzeczna dziewczynka

Nie wiem, jak jest teraz, ale kiedyś uczyło się dziewczynki tego, by być miłą. Miałyśmy być ciche, grzeczne i miłe. Nie biegać, nie krzyczeć, nie kłócić się. Siedzieć na kanapie z równo złączonymi nóżkami. Jak lalki. Chociaż nie jestem już dziewczynką, często łapię się na tym, jak ciężko wyzwolić się ze sztywnego gorsetu wychowania. Czuję dyskomfort, ale nie potrafię się…

Nokaut

Popijamy kawę, a M. opowiada mi o swoich dzieciach. Jedna z córek nie może się odnaleźć w nowej szkole, druga wprost przeciwnie, radzi sobie aż za dobrze. Grzecznie słucham wnikliwej analizy zastosowanych metod wychowawczych, ich skuteczności i tego, jak reagują na nie pociechy, a potem jak na reakcje pociech reagują rodzice. M. wyraża nawet wątpliwość, czy jest dobrą matką, bo…

Opoka

Lojalność. Podobno tacy jak Anna są bardzo lojalni, lojalni wręcz patologicznie. Trwają niczym skały chłostane przez wichry i fale. Na przekór wszystkiemu. W rozchybotanym świecie wydają się być jedynym stałym punktem. Zawsze możesz na mnie liczyć, komunikuje Anna. Swoim uśmiechem anioła, swoim spojrzeniem, za którym rozciąga się bezmiar miłości i zrozumienia. Nie potrafi minąć obojętnie bezdomnego kundla i ptaka ze…

Na polskiej karuzeli

Wiesz, że mój A. wyjechał za granicę? Mówi ciotka. A. to jej syn. Tu nie miał żadnych perspektyw. Troje dzieci, kredyt na trzydzieści lat i dwa tysiące w prywatnej firmie. Tu, czyli w Polsce. Zaraz, zaraz, myślę sobie, przecież mieliśmy wracać do Ojczyzny, a nie z niej uciekać. Pięćset plus, darmowe podręczniki i … gorączkowo próbuję sobie przypomnieć, co jeszcze.…

Szybciej, szybciej, szybciej

Dlaczego nie robisz prawa jazdy? Od czasu do czasu pada z ust znajomych takie pytanie. A pytają z nutką zdziwienia, lekkiej pretensji. Przecież każdy dziś jeździ własnym samochodem. Po co sterczeć na przystanku i gnieść się w przepełnionym autobusie, kiedy można wygodnie i szybko podróżować autem? Jak tu wytłumaczyć zatroskanym kolegom, że nie robię prawa jazdy, bo nie, po prostu…

Królewny i czarownice

Przyjaciółka się zaręczyła. Wyciąga dłoń i z dumą prezentuje pierścionek. Białe złoto i diamenty, tłumaczy tak na wszelki wypadek. Piękny. Podziwiam pierścionek, gratuluję przyjaciółce… i próbuję zignorować delikatne ukłucie zazdrości. Też bym chciała taki dostać? Naprawdę? Ja, która nie znoszę schematów i hipokryzji, wtłaczania kobiet w odwieczną rolę żony i matki, miłości na wzór komedii romantycznych, tych wszystkich sztucznych gestów…

Bombowy urlop

On- z tych obecnych nieobecnych. Schowany za ekranem smartfona albo komputera. Zapracowany nawet na urlopie. Zarabia takie pieniądze, że stać ich na dużo więcej niż przeciętnego Polaka i musi trzymać rękę na pulsie. Ona- nowoczesna, otwarta. Trochę inaczej wyobrażała sobie życie rodzinne, ale zaciska zęby i udaje, że jest fajnie. Dziecko- trochę jak pies, którego przygarnęło się pod wpływem impulsu.…

Cudze plecy czy własne ręce?

Rozmowa z polityki schodzi na pracę. Ktoś boi się, że ją straci i opowiada o szefie, który zatrudnił syna kolegi. Mój znajomy nie widzi w tym nic nagannego. Dziś tak ciężko o dobrą pracę, dlaczego nie wykorzystać znajomości? Mówi lekko i wzrusza ramionami. A we mnie jakby piorun strzelił. Dlatego, bo to nieuczciwe! Nie znoszę kombinowania, załatwiania spraw po znajomości,…