Category: Bez kategorii

Ta sama rzeka

Już kiedyś byli razem. Wielka miłość, namiętność, ogień. Po pewnym czasie nastąpiło jednak rozstanie, równie huczne i burzliwe jak łączące ich uczucie. Minęło kilka lat. Spotkali się gdzieś przypadkiem. On sam, ona też. Rozbłysła iskierka. Postanowili spróbować jeszcze raz. Obydwoje doskonale znali grunt. Wszystkie błędy i wady. Poza tym dojrzeli i zmądrzeli. Tym razem będą bardziej uważać. Tym razem będą…

Mężczyzna od kuchni

Wpadł na kolację. Zjadł, pochwalił. Zaoferował się, że pozmywa. Stanął przy zlewie, podciągnął rękawy i … rozpętał się Armagedon. Woda lała się strumieniem. Chlustała na ścianę i podłogę. Ciekła po szafce. Płyn do mycia naczyń znikał w zastraszającym tempie. Boże, patrzyłam na to i krew mnie zalewała. Miałam ochotę wyrwać mu gąbkę i przykręcić kran. W końcu odwróciłam oczy. Coś…

Na polskiej karuzeli

Wiesz, że mój A. wyjechał za granicę? Mówi ciotka. A. to jej syn. Tu nie miał żadnych perspektyw. Troje dzieci, kredyt na trzydzieści lat i dwa tysiące w prywatnej firmie. Tu, czyli w Polsce. Zaraz, zaraz, myślę sobie, przecież mieliśmy wracać do Ojczyzny, a nie z niej uciekać. Pięćset plus, darmowe podręczniki i … gorączkowo próbuję sobie przypomnieć, co jeszcze.…

Szybciej, szybciej, szybciej

Dlaczego nie robisz prawa jazdy? Od czasu do czasu pada z ust znajomych takie pytanie. A pytają z nutką zdziwienia, lekkiej pretensji. Przecież każdy dziś jeździ własnym samochodem. Po co sterczeć na przystanku i gnieść się w przepełnionym autobusie, kiedy można wygodnie i szybko podróżować autem? Jak tu wytłumaczyć zatroskanym kolegom, że nie robię prawa jazdy, bo nie, po prostu…

Droga bez powrotu

Znałam go jako chłopca. Chudego nastolatka, który nie był już dzieckiem, ale jeszcze nie stał się mężczyzną. Lubił grać w piłkę jak większość jego rówieśników. Zawsze mówił dzień dobry. Często się uśmiechał. Uśmiechały się też jego oczy. Kiedy go sobie przypominam, widzę właśnie ten uśmiech. Miły wesoły chłopiec, przed którym życie stoi otworem. Wszystko jest możliwe. Nawet to, że zostanie…

Moja brazylijska telenowela

W piątkowy wieczór odbieram telefon od przyjaciółki mamy. Przechodziła akurat koło naszego dawnego bloku i zobaczyła światło w mieszkaniu. Wiesz, pomyślałam, że Alicja wróciła. Tak powiedziała poruszona. Alicja nie wróciła. Po prostu wynajęliśmy mieszkanie, które przez dwa lata stało puste. No tak, najwyższy czas, pani L. przyznaje mi rację, ale w jej głosie lekko pobrzmiewa nutka rozczarowania. Wolałaby usłyszeć coś…

Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś

Chyba każda kobieta wie, jak cenna jest prawdziwa damska przyjaźń. Z najlepszą przyjaciółką u boku można przetrwać wszystko. I wielką miłość, i wielki rozwód. Każde szczęście i każde nieszczęście. To właśnie jest przyjaźń. Na dobre i na złe. A. znam od podstawówki. Chodziłyśmy do tej samej klasy, mieszkałyśmy w tym samym bloku. Potem nasze drogi rozeszły się na kilka lat.…

Czy ja o siebie nie dbam?

Latka lecą. Minęła nie wiadomo kiedy młodość chmurna i durna. Nikt już w sklepie nie poprosi o dowód, żadna staruszka, nawet ta z zaćmą, nie zwróci się per ty. A na skroni pierwszy siwy włos. Nie myślę obsesyjnie o umykającej młodości, czasem jednak doświadczam zaskakującej konfrontacji z pędzącym do przodu światem. Dusza dwudziestolatki chętnie przywdziałaby dżinsy z dziurami na kolanach,…

Ala znowu ma kota

Chyba nie lubię niespodzianek. Zwłaszcza takich. Ale po kolei… Siostra z zagranicy wpada w odwiedziny. Z niespodzianką. Niespodzianka miauczy i biega po całym domu. Podobno siedziała pod samochodem. Podobno strasznie zmarznięta i głodna. Podobno tak żałośnie piszczała… Siostra nie miała serca zostawić. Zaopiekuj się nim, prosi, miałaś przecież kiedyś kota. Miałam, ale nie planowałam kolejnego kociego lokatora. Jeden kot nie…

Złoty środek

Miałam kiedyś sąsiada. Starszy człowiek. Przeżył wojnę, zaznał głodu i biedy. Pan S. niczego nie wyrzucał. Znosił do domu znalezione na śmietnikach skarby, które kiedyś mogły się do czegoś przydać. Z czasem zamienił mieszkanie w składowisko odpadów. W końcu umarł, a zebrane przez niego rzeczy trafiły z powrotem na śmietnik. Do niczego się nie przydały… Znajoma wymienia telewizory i telefony…