Kaczka dziwaczka

Nie chce mi się… Nie chce mi się tracić czasu na rozmowy o niczym. Płaskie pogaduszki. Plotki. Naprawdę nie interesuje mnie, co robi syn Nowaka czy na co leczy się Kowalski. Męczy mnie słuchanie koncertu najświeższych „niusów” w wykonaniu koleżanek z pracy. Zazdrość miesza się z podnieceniem, jad ze zdziwieniem.

Milczę.

Chętnie porozmawiałabym o sensie życia. Pięknym wierszu. Filozofii. O prawdzie, dobru, Bogu. O śmierci.

Nie mam z kim. Wyobrażam sobie miny koleżanek, gdybym tak znienacka zapytała o Dostojewskiego czy Poe!

Więc milczę i jestem „nietowarzyska”. Sztywna, cicha, nieprzyjemna…

Ostatnia osoba, z którą ROZMAWIAŁAM, była młodsza ode mnie o jakieś dwadzieścia lat, ale nasze spotkanie było jak uczta przy stole olimpijskich bogów.

Bla, bla, bla…

A ty, kiedy się otworzysz? Pyta jedna z koleżanek.

  2 comments for “Kaczka dziwaczka

  1. 5 października 2017 o 08:50

    Uwielbiałam kiedyś czytać opowiadania Poe :) również, ekranizacja kilku z nich (jakaś archaiczna dosyć) bardzo mi przypadła do gustu. Zapomniałam o niej – chyba poszukam w internetach i sobie ją przypomnę. Niestety, książka przepadła mi jakiś czas temu :( najprawdopodobniej ktoś mi jej nie oddał :(

    • wokulska
      5 października 2017 o 17:57

      Pamiętam te filmy, ja też je oglądałam, a opowiadania Poe można chyba kupić. Ech, kto dziś pisze takie rzeczy… :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *