Zły lekarz Czas

Już od jakiegoś czasu zbieram się, żeby powrócić do tematu żałoby. Rok minął przecież już dawno i zgodnie z powtarzaną przez ekspertów od ludzkich dusz regułą wszystko powinno wrócić do normy. Nie wraca. To znaczy z wierzchu tak. Człowiek żyje normalnie. Spotyka się ze znajomymi, śmieje, jeździ po świecie… Nawet najbardziej wprawny obserwator nie dostrzegłby niczego niepokojącego. Czas wyleczył rany.

Ale gdyby zajrzeć głębiej, zetrzeć makijaż, zdjąć kostium, zsunąć maskę…

Sprawy mają się tak, że z mojego życia zniknął kawałek miasta. Unikam pewnych ulic, omijam miejsca kiedyś tak ważne. Udaję, że nie poznaję znajomych z tamtych czasów. Gdybym miała magiczną moc, to wszystko po prostu by wyparowało. Tylko że w niewielkim mieście nie zawsze da się coś lub kogoś ominąć. W takiej sytuacji moje serce natychmiast przyspiesza, oddech staje się płytki.

Podskakuję, gdy dzwoni telefon. Boję się, że znów coś się stało. Coś złego. Coś, czego nie można już cofnąć, naprawić.

Mam problemy z robieniem planów. Z przywiązywaniem się do ludzi i rzeczy. Na wszelki wypadek lepiej nie, bo nie wiem, czy dałabym radę przeżyć jeszcze jedną wielką stratę.

Kiedyś czytałam o żołnierzach, którzy po powrocie z misji doświadczyli zespołu stresu pourazowego. Mają podobnie.

Po co o tym piszę? Uważam, że żałoba jest u nas tematem tabu. Ludzie nie potrafią o niej rozmawiać. Czasem próbowałam powiedzieć coś o tym, co przeżywam i milkłam, dostrzegłszy zażenowane spojrzenia i nerwowe próby zmiany tematu. Ludzie boją się paprać w cudzym bólu. Wolą udawać, że wszystko jest okej. Czas leczy rany. Hurra!

Piszę dla tych, którzy czują podobnie jak ja. Nie musicie udawać superbohaterów, nawet jeśli minął rok i wszyscy oczekują, że wreszcie weźmiecie się w garść. Macie prawo czuć to, co czujecie. Gniew, tęsknotę, cierpienie. Niektórych ran po prostu nie da się wyleczyć. Można się tylko nauczyć, jak z nimi żyć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *