Mój pstryk

Zrządzenie losu. Przypadek. Pech. Człowiek wstaje rano i wychodzi do pracy, nie spodziewając się niczego. Może zastanawia się, gdzie spędzić urlop, może czuje ucisk w żołądku po zbyt pośpiesznie zjedzonym śniadaniu, a może jest zły na żonę, bo znów miała pretensje, że wieczorem nie wyrzucił śmieci. A chwilę później wszystkie te banały z życia szarego człowieka tracą rację bytu. Pstryk! Żona, śniadanie, urlop…

Ulica przecina miasto na pół. Pędzą nią samochody i autobusy. Przechodzą piesi wybierający się na rynek albo na pocztę. Na murku w cieniu akacji zawsze siedzi kilku bezdomnych albo miejscowych pijaczków. Pod ścianami stoją mężczyźni, których jedynym zajęciem wydaje się być leniwa obserwacja otoczenia. Przed południem ruch jest mniejszy. Jakby ulica nie przebudziła się jeszcze po nocnym śnie.

Właśnie wtedy wydarzył się wypadek. Jeden z bezdomnych stoczył się z chodnika wprost pod koła autobusu. Mężczyzna zginął na miejscu. Kierowca nie miał żadnych szans, by go ominąć.

Pstryk.

Kiedy przechodzę tamtędy, ulica jest zamknięta. Odpowiednie służby pracują. Mierzą, badają, rejestrują. Na asfalcie lśni w słońcu plama krwi. Ma piękny czerwony kolor. Powietrze wibruje lekko. Dziwne, znajome uczucie. Jakby podskórny chłód. Dalekie echo czegoś, co wydarzyło się przed laty.

Może tak jest dla was lepiej? Powiedział niedawno znajomy ksiądz. I wiem, że miał rację.

  2 comments for “Mój pstryk

  1. 6 lipca 2016 o 08:31

    Tyle jest w dzisiejszych czasach wypadków, zamachów, katastrof itp., że śmierć nam powszednieje. Statystyki zgonów są dla nas pustymi liczbami. Co innego plama krwi na asfalcie w drodze do pracy…

    • wokulska
      7 lipca 2016 o 14:39

      To zdarza się zawsze nie tutaj i nie nam… Co innego znaleźć się tuż obok takiej tragedii. Ja myślę sobie jeszcze o kierowcy, który wychodząc do pracy, nie miał pojęcia, że kogoś zabije. Mam nadzieję, że poradzi sobie z tym strasznym doświadczeniem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *