Palec ślepego losu

Jakiś tydzień temu rozmawiałam ze znajomą. Cieszyła się, że w wakacje poleci do córki, która pracuje w Turcji. Kiedyś zazdrościło się takich podróży. Egzotyczny świat wielu mogło zobaczyć tylko na filmach National Geographic. Wzdychało się na widok reklam biur podróży: piramid, błękitnego morza, złotego piasku, uśmiechniętych tubylców o hebanowej skórze i drinków z parasolką. Dziś pytam znajomą, czy się nie boi.

Podróż za granicę zaczyna przypominać rosyjską ruletkę. Pojedziesz, ale czy wrócisz? Czy ślepy los nie wskaże palcem właśnie ciebie i nie spotkasz na swojej drodze szaleńca, który w imię jakichś ideałów wysadzi się w powietrze albo będzie strzelał do przypadkowych ludzi? Za rajskimi obrazkami z folderów biur podróży kłębi się mrok.

Gdy jak zwykle rano zaglądam dziś na stronę mojego ulubionego serwisu informacyjnego, czerwony tytuł krzyczy o kolejnym zamachu. Właśnie w Turcji, na lotnisku w Stambule. Od razu przypominam sobie rozmowę ze znajomą. Kiedy miała lecieć? Pod koniec lipca, uff.

Nie dajmy się zwariować, odpowiedziała, gdy spytałam, czy się nie boi. Lecę i już. Co ma być, to będzie.

  2 comments for “Palec ślepego losu

  1. 29 czerwca 2016 o 14:21

    Byłam na tym lotnisku zaledwie parę godzin przed zamachem. Nawet sobie żartobliwie rozmawialiśmy na ten temat czekając na samolot i oglądając wielokulturowy tygiel na terminalu. A gdy dojechałam już do domu i włączyłam komórkę, przyszedł sms, że był zamach… właśnie tam, skąd dopiero co wylecieliśmy… Wciąż nie mogę uwierzyć. :-(

    • wokulska
      29 czerwca 2016 o 14:46

      Niesamowita historia. Tak sobie myślę, jak wiele osób dziękuje teraz Bogu, że nie trafiło na nich, bo też byli w tym miejscu, godzinę wcześniej, dzień czy tydzień temu… Żadna idea, żadna religia nie usprawiedliwia zabijania niewinnych ludzi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *