Gorzka mądrość

Xawery Żuławski powiedział, że jest wdzięczny rodzicom za to, że umierając, uwolnili go od siebie. W pierwszej chwili można się przerazić: co za bezduszny typ, cieszy się, że rodzice nie żyją! I wiele osób, zapewne tych, którzy nie doświadczyli śmierci bliskiej osoby, dało wyraz swojemu oburzeniu w komentarzach pod artykułem. Ale byli i tacy, którzy dostrzegli w słowach Żuławskiego wielką mądrość. Ja również do nich należę.

Pana Xawerego i mnie łączą podobne doświadczenia życiowe. Przedwczesna strata rodziców. Mama zmarła na raka. Kilka tygodni i było po wszystkim. Ojciec nie potrafił bez niej żyć. Odszedł kilka miesięcy później. Nagle zostałam sama. Nie było osób, do których zawsze mogłam się zwrócić po radę.

Ani ojciec, ani mama już nie przestrzegą mnie przed złą decyzją. Nie uratują, jeśli popełnię błąd. Teraz sama muszę o siebie zadbać.

Moi rodzice również uwolnili mnie od siebie. Zniknął ich cień, w którym tak długo się chowałam. Zniknęły ich zmarszczone brwi, gdy zrobiłam coś, co się im nie podobało i zniknęły uśmiechy, gdy byłam taka, jak chcieli. Teraz, kiedy podejmuję jakąś decyzję, coraz rzadziej zastanawiam się, co oni zrobiliby na moim miejscu. Wreszcie jestem sobą.

To dla mnie wciąż świeże doświadczenie. Uświadomienie sobie swojej osobności. Patrzę z fascynacją na możliwości, które otwierają się przede mną, a których wcześniej nie dostrzegałam skryta bezpiecznie za plecami rodziców.

Kochani rodzice, bardzo mi was brakuje, ale świat bez was wcale nie jest pusty…

  2 comments for “Gorzka mądrość

  1. 22 czerwca 2016 o 20:10

    A jak daleko jest od osobności do samotności? I, czy można wyzwolić się od rodziców, nie tracąc ich?

    • wokulska
      22 czerwca 2016 o 21:18

      Ja osobność rozumiem jako bycie sobą, a samotność jako bycie samemu. Wielu ludzi cierpi z powodu samotności, wielu nigdy nie jest sobą, bo np. dostosowuje się do cudzych oczekiwań. Nie wiem, czy można wyzwolić się od rodziców (ich oczekiwań, miłości, bycia zawsze dzieckiem), nie tracąc ich. Zresztą takiego wyzwolenia pewnie wcale nie chcemy. Jest nam dobrze, bo zawsze możemy liczyć na ich wsparcie. Oczywiście są wyjątki, rodziny bywają różne. Jednak kiedy już doświadczymy takiego wyzwolenia, kiedy minie żałoba, nasze życie może zyskać zupełnie nową wartość.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *