Skarb na dnie serca

Deszcz nastraja nostalgicznie… Z utęsknieniem czekam na pierwsze zielone pączki i kwiaty. Póki co park za oknem przybrany jest w ciemne brązy. Tak samo las u babci. Stoję na przystanku i patrzę na drzewa. Las jeszcze śpi. Odpoczywa po bujnym lecie i jesieni. Niedaleko jest droga, która dzieli go na dwie części.

Tą drogą chodziłyśmy we trzy: babcia, mama i ja. Czasem żeby się przejść, czasem szukając grzybów. Właśnie wtedy najsilniej czułam łączącą nas więź, to specyficzne kobiece poczucie bliskości wzmocnione jeszcze więzami krwi. Las oddzielał nas od wszystkich trosk i kłopotów. Był jak gościnny dom, w którym można się schronić przed złym światem.

Mijały lata. Babcia chodziła coraz wolniej, aż w końcu przestała nadążać za mną i za mamą.

Potem odeszła mama.

I zostałam sama.

Tylko las się nie zmienił.

Zaledwie kilka kroków dzieli mnie od drogi. Mogłabym jak dawniej zagłębić się w las i zostawić za sobą smutki i problemy. Ale nie potrafię. Nigdzie bardziej niż tam nie czułabym ciężaru straty, jakiej doświadczyłam. Po co odzierać to miejsce z piękna wspomnień? Kiedy zamknę oczy, wciąż widzę jak w słoneczny letni dzień idziemy leśną drogą we trójkę… Babcia, mama i ja.

  6 comments for “Skarb na dnie serca

  1. 19 lutego 2016 o 18:19

    Pięknie napisane,należy się cieszyć z przeżyć jakie zbieramy.Każde doświadczenie jest ”po coś”,nawet te bolesne-ale one z czasem łagodnieją,są niestety nieodłączną częścia naszeg życia .Proszę myśleć pozytywnie.

    • wokulska
      19 lutego 2016 o 18:33

      Też tak uważam. Dziś, po pewnym już czasie, czuję się w jakiś sposób bogatsza i mądrzejsza. Wiem, że życie szybko przemija, dlatego nie warto przejmować się drobiazgami. Tylko czasem znajome miejsca przywołują wspomnienia…

  2. ~Ewa
    21 lutego 2016 o 04:58

    Czyta się ze wzruszeniem. Takie wspomnienia mogą być balsamem na smutne dni.

    • wokulska
      21 lutego 2016 o 07:54

      Trudno pogodzić się z tym, że naszych bliskich już nie ma. Póki o nich pamiętamy, w jakiś sposób żyją jeszcze w naszych wspomnieniach.
      W ogóle trudno pogodzić się z przemijaniem…

  3. 21 lutego 2016 o 22:55

    Takie wspomnienia są piękne i zarazem boleśnie rozdzierające…
    Może za jakiś czas pójdziesz tą drogą ze swoją córką i wnuczką i w ten sposób zbudujecie nowe rodzinne, leśne wspomnienia… tego Ci życzę!

    • wokulska
      22 lutego 2016 o 16:33

      Piękne życzenia, dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *