Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś

Chyba każda kobieta wie, jak cenna jest prawdziwa damska przyjaźń. Z najlepszą przyjaciółką u boku można przetrwać wszystko. I wielką miłość, i wielki rozwód. Każde szczęście i każde nieszczęście. To właśnie jest przyjaźń. Na dobre i na złe.

A. znam od podstawówki. Chodziłyśmy do tej samej klasy, mieszkałyśmy w tym samym bloku. Potem nasze drogi rozeszły się na kilka lat. Inne liceum, inne studia. Spotkałyśmy się przypadkiem na starym mieście starsze o niemal dekadę, każda z pokaźnym bagażem zgromadzonych przez ten czas doświadczeń. Była kawa i długa rozmowa. Zwykle takie spotkania po latach nie mają ciągu dalszego, fajnie się gadało, ale w kołowrotku codzienności obiecany telefon czy kolejną kawę odkłada się na bliżej nieokreślone później. My jednak doświadczyłyśmy tak niespodziewanego i niezwykłego porozumienia dusz, że nie rozstałyśmy się przez kolejne dziesięć lat. Zmieniali się mężczyźni u naszego boku, zmieniały się mieszkania, miejsca pracy, kolejne partie polityczne uszczęśliwiały nas reformami. A nasza przyjaźń trwała niezmiennie…

Dziś jednak obawiam się, że nadszedł jej kres. Moja przyjaciółka milczy. Nie odbiera telefonów, nie odpisuje na sms-y. Nie pierwszy raz. Wiem, że COŚ SIĘ STAŁO i A. CIERPI. Zawsze spokojnie przeczekiwałam te okresy, wysyłałam pocieszające wiadomości, dawałam znać, że jestem. Delikatna, wyrozumiała, wierna. Po kilku tygodniach sytuacja wracała do normy. Znów byłyśmy przyjaciółkami. Ale teraz zwyczajnie mam dosyć. Ona milczy i ja też. Nie chcę już takiej przyjaźni.

Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś- mówi Lis do Małego Księcia. Przyjaciel to nie zabawka, po którą można sięgnąć wtedy, gdy ci pasuje, a potem rzucić w kąt. Jeśli ufasz, jeśli kochasz, to zawsze.

Nie wiem, co się dzieje z A. Może rzucił ją kolejny rycerz na białym koniu, a może zachorowała na raka. Nie wiem i już nie chcę wiedzieć.

  2 comments for “Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś

  1. 12 grudnia 2015 o 13:46

    Ludzie różnie reagują na trudne sytuacje i różnie radzą sobie z problemami. Jedni muszą się wygadać, próbują zagłuszyć ból różnymi aktywnościami itp., a inni wchodzą pod kołdrę, wyłączają telefon i wolą cierpieć w samotności. Nie ma jednej recepty. Dla bliskich czasem może być to trudne do zrozumienia czy zaakceptowania…
    Masz prawo zakończyć przyjaźń, która Cię męczy, ale czy na pewno chcesz to zrobić akurat w momencie, gdy ona cierpi?…

    • wokulska
      13 grudnia 2015 o 08:46

      Oczywiście nie zostawię jej w takim momencie, ale tym razem nie będę na siłę szukać kontaktu, pozwolę jej milczeć. Już wiem, że chodzi o problemy ze zdrowiem. Na pewno nie odmówię wsparcia i pomocy, jeśli będzie ich potrzebowała.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *