Zrozumieć nienawiść

Od kilku dni wciąż o tym myślę. Próbuję zrozumieć. Znaleźć jakąś racjonalną przyczynę, logiczne wytłumaczenie. I nie potrafię.

Kolejna rodzinna scenka. Przyjaciółka odwiedza brata. Każde z nich ma swoją rodzinę, swoje życie. Izie zależy na tym, by nie zrywać rodzinnych więzi. Chociaż mieszka daleko, kilka razy w roku przyjeżdża. Nie jest kłopotliwym gościem. Zje z apetytem to, co podadzą. Nocuje w hotelu. Zawsze pamięta o jakimś drobiazgu dla dzieci. I oto podczas ostatniego pobytu usłyszała od bratowej, jaką to jest złą siostrą. Bratowa, w jakimś napadzie histerii, wykrzyczała, że jej mąż zawsze był źle traktowany przez rodzinę. Nikt mu nie pomagał, podczas gdy on biegł na każde skinienie. Iza go lekceważy itd. i w związku z tym ona, żona jej brata, życzy Izie wszystkiego najgorszego. Żeby zobaczyła, jak to jest. Biedna Iza słuchała tej tyrady niezdolna do żadnej odpowiedzi. Szukała jakiegoś ratunku u brata, ale ten milczał, siedząc ze spuszczonymi oczyma.

Wróciła do domu roztrzęsiona, a w jej głowie wciąż kołatało się jedno pytanie: dlaczego? W końcu zadzwoniła do mnie, żeby się wyżalić. Ale ja też nie rozumiem. Iza nie ponosi żadnej odpowiedzialności za rodzinne szczęście brata. To on, dokonując takich a nie innych wyborów, sam sobie na nie zapracował. Jego żona widocznie nie jest szczęśliwa, ale dlaczego obwinia o to innych? Może za dużo pracy, za mało pieniędzy? A taka Iza żyje sobie jak pączek w maśle, żadnych problemów, żadnych zakrętów. Chora logika chorych ludzi.

Najgorsza w tym wszystkim jest nienawiść. To wstrętne życzenie, żeby drugiemu też było źle. Tak po prostu. Jeszcze raz powtarzam: nie rozumiem. Nie rozumiem ludzi, którzy karmią się cudzym nieszczęściem. Którzy odczuwają przyjemność, gdy dokopią drugiemu. Którzy sieją zło i cierpienie, mszcząc się na innych za swoje nieudane życie.

Nie rozumiem.

  3 comments for “Zrozumieć nienawiść

  1. ~Colliberta
    6 czerwca 2015 o 11:30

    Cóż, Iza chyba straciła brata… Znam to, kiedyś mnie też dotknęło, bo mnie się zdaniem drugiej strony żyło lepiej…Masz racje, każdy dokonuje wyborów na własny rachunek, tylko nie zawsze potem o tym pamięta… A cieszyć się powodzeniem innych? No, kto to widział!!!:)

    • wokulska
      6 czerwca 2015 o 12:55

      A podobno mieszkamy w katolickim kraju. W każdym mieście stoi pomnik Jana Pawła II. Przypomina mi się pewna scena z filmu „Dzień Świra”, jak widać wciąż aktualna (modlitwa Polaka).

  2. ~Colliberta
    6 czerwca 2015 o 13:25

    No, właśnie…:(

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *