Kołysanka codzienności

Nazywam tych ludzi Obudzonymi.

Do tej pory spali. Śnili sen, w którym rano biegli do pracy, po południu jedli obiad z rodziną i oglądali ulubiony serial z piwem w ręku. Wakacje nad morzem, zimą narty w Zakopanem. Mieszkanie, samochód. Rodzinne spotkania przy okazji ślubów, chrzcin i pogrzebów. Dziś zebranie w szkole, jutro wizyta u dentysty. Seks, kino, grill.

Usypiająca kołysanka codzienności. Dzień podobny do dnia. Każdy następny miał być taki sam. Aaa, kotki dwa…

Przebudzeni rozglądają się wokoło oczami pełnymi zdziwienia. Nie poznają świata, który jeszcze przed chwilą był im tak bliski. To kłamstwo, iluzja, papierowe dekoracje. Te wszystkie samochody, kanapy, obiady, narty i grille. Ktoś ujrzy za nimi Boga, ktoś inny czarną pustkę.

Przebudzeni to ci, których z utartych kolein życia wyrywa jakaś tragedia. Śmierć kochanej osoby, żony, męża, dziecka, własna ciężka choroba, wypadek. Inaczej się wtedy patrzy na świat.

Nie jest łatwo być obudzonym wśród tych, którzy śpią. Słuchać o ich śmiesznych bolączkach i patrzeć jak gonią za czymś, co nie ma żadnej wartości.

Mnie też obudzono. Wierzę, że po coś. Wciąż jednak czekam na objawienie. Co mam zrobić z tą wiedzą? Jak ją wykorzystać? Dlaczego inni śpią, a ja nie?

Na co dzień staram się o tym nie myśleć. Żyję jak inni. Czasem jednak coś przypomina, otwierają się stare rany. Jak ta smutna historia. Nagle umiera młoda kobieta, żona kogoś, kogo znam, matka malutkich dzieci. Piękna, kochana, potrzebna.

  1 comment for “Kołysanka codzienności

  1. ~Leszek
    3 kwietnia 2015 o 00:38

    To był naprawdę ciężki dzień w pracy =)
    http://www.almoc.pl/img.php?id=2845

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *