Ala znowu ma kota

Chyba nie lubię niespodzianek. Zwłaszcza takich. Ale po kolei…

Siostra z zagranicy wpada w odwiedziny. Z niespodzianką. Niespodzianka miauczy i biega po całym domu. Podobno siedziała pod samochodem. Podobno strasznie zmarznięta i głodna. Podobno tak żałośnie piszczała… Siostra nie miała serca zostawić. Zaopiekuj się nim, prosi, miałaś przecież kiedyś kota. Miałam, ale nie planowałam kolejnego kociego lokatora. Jeden kot nie oznacza jeszcze, że marzę o następnym.

Nie mija nawet półgodziny, a kot ma już żwirek i karmę. Nawiasem mówiąc Lidl tuż za rogiem okazuje się czasem niezastąpiony. Do tego kłębek wełny do zabawy i przytulne legowisko ze starego koca.

Cudownie, prawda? Śliczna mała kocina ocierająca się o nogi wdzięczna za ciepły kąt i pełny brzuch. Zapewne taka wizja pojawiła się w głowie mojej siostry, gdy „ratowała” bezdomnego kota. Niestety, kocia rzeczywistość wygląda trochę inaczej. Siostra, będąc w gościnie przez kilka dni, szybko się o tym przekonała.

Otóż biedna kocina je, a karma nie jest tania. Poza tym miski same się nie napełnią i nie umyją. Dalej-  kocina się załatwia. Trzeba czyścić kuwetę, a z ustronnego kącika i tak nieprzyjemnie zalatuje. Kocina traktuje mieszkanie jako teren do polowań. Nie wie, że ta duża roślina w doniczce nie służy do wspinania się i zrywania liści. Nie ma pojęcia, że na krzesłach nie ostrzy się pazurów. Że nie skacze się po półkach, nie wgryza w rękę pani, nie strąca ze stołu drobnych przedmiotów.

Mam wymieniać dalej? Tak, miałam kota i zdaję sobie sprawę, że zwierzę to nie futrzana maskotka, ale żywa istota, która wymaga od właściciela odpowiedzialnej opieki. Zanim sami weźmiecie jakieś zwierzę, dobrze się zastanówcie, czy na pewno dacie radę. A już przenigdy nie róbcie nikomu takich niespodzianek jak moja niefrasobliwa siostra mnie.

Jeszcze nie wiem, czy mi i „kocinie” uda się wspólne życie. Wszystko zależy od tego, czy nauczę dzikusa życia w cywilizowanych warunkach mojego wychuchanego mieszkanka.

Ja, pogromczyni kotów…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *