Wujek Dobra Rada

Mam do załatwienia pewną skomplikowaną urzędową sprawę. Jak zwykle trzeba się nachodzić, natłumaczyć i nawypisywać różnych świstków.Trwa to długo i kosztuje mnóstwo nerwów. Jak się skończy, trudno powiedzieć.

Zwierzam się czasem ze swoich problemów bliskim. Oczekuję wsparcia i dobrych rad i zwykle mogę na nie liczyć. Mam jednak w rodzinie pewnego „dobrego doradcę”, którego należy unikać jak ognia. Typ biznesmena kombinatora. Wszystko wie lepiej i na wszystkim się zna. On to by dopiero załatwił! Ja oczywiście postępuję źle, a to trzeba tak i tak. W tym miejscu zaczyna budować istną piramidę kłamstw i wybiegów. Żeby to wszystko wcielić w życie, musiałabym mieć nerwy ze stali i niezły tupet.

Niestety, jestem beznadziejnie uczciwa. Naiwnie wierzę, że istnieje na tym świecie jakaś sprawiedliwość. Że nie tylko cwaniak i kombinator może coś osiągnąć. Naiwnie? Cóż, czas pokaże, kto miał rację: wujek Dobra Rada czy ja…

P.S. Polska. Kraj, w którym komornik zabiera ciągnik rolnikowi za długi sąsiada. Może jednak nie warto być uczciwym?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *