Jak spędzić udane święta w rodzinnym gronie

Święta coraz bliżej. Mój „ulubiony” czas. Odkąd nie ma rodziców, nie wiadomo co z wigilią. Podstawowe pytanie: u kogo? U mnie czy u brata?

Ja mam bardzo tradycyjne podejście do świąt, a zatem wigilia to spokojna kolacja w rodzinnym gronie, opłatek, kolędy… Brat wprost przeciwnie- prezentuje pod tym względem iście studencki luz, choć studentem przestał być lata temu. Wigilia w jego domu niebezpiecznie dryfuje w stronę spontanicznej balangi. Jest sporo alkoholu i przypadkowi goście. Bratowa nie uznaje opłatka. Natomiast siostra od lat mieszkająca za granicą jest „elastyczna”. Nie widzi nic niewłaściwego w tym, że po „wigilii” u brata pójdziemy na kolejną wigilię do jakichś jego znajomych, nawiasem mówiąc zupełnie nam nieznanych. Kiedy kategorycznie oświadczam, że nie pójdę do obcych ludzi, stwierdza, że brakuje mi luzu (!).

A ja mam dosyć tego wszechobecnego luzu. Luźnych związków i luźnego podejścia do tradycji i wartości. Przesuwania granic, zamazywania. Wigilia to wigilia do jasnej cholery, a nie okazja do popijawy i dobrej zabawy.

Mimo wszystko próbuję. Zapraszam do siebie. Brat kręci nosem, bo jako kierowca nie będzie mógł tknąć alkoholu. Siostrze też się nie podoba, za spokojnie, za cicho, zagraniczny narzeczony będzie się nudził.

Czasami kusi mnie, by wejść do pierwszego lepszego biura podróży i kupić wycieczkę do jakiegoś zielonego i ciepłego miejsca daleko stąd.

Póki co negocjacje trwają.

  13 comments for “Jak spędzić udane święta w rodzinnym gronie

  1. 12 grudnia 2014 o 15:56

    Rozumiem Twoje rozterki, pewnie i mnie brakuje luzu. Wigilia to dzien wyjątkowy, rodzinny. Nie wyobrażam sobie, żeby świętować ją jako kolejną imprezę. Pytanie czy zmuszanie rodzeństwa do tradycyjnego sppędzania tego dnia to dobry pomysł? Naburmuszony brat i znudzona siostra to nie jest najlepsze towarzystwo. Może niech każde spędza święta jak mu serce dyktuje?
    Zapraszam do mnie http://www.domowypatchwork.pl

    • wokulska
      12 grudnia 2014 o 18:20

      Mam nadzieję, że kiedyś zdobędę się na odwagę i postawię na swoim, czyli spędzę święta tak, jak ja chcę. Bardzo dziękuję za zaproszenie :-) Życzę wszystkiego dobrego, Wesołych Świąt.

  2. ~Kaska
    12 grudnia 2014 o 16:29

    Amen! Zgadzam się z tobą całkowicie :-)

  3. ~Tośka
    12 grudnia 2014 o 16:42

    Ludzie nad czym się tutaj zastanawiać.
    WIGILIA BOŻEGO NARODZENIA jest naszym wielkim świętem.
    W tym czasie byłam w Betlejem, jak tam to przeżywają, to trzeba zobaczyć.
    Ta osoba ,która jest najstarsza powinna teraz (z pomocą albo współpracą ) reszty rodziny dyktować i trzymać rodzinę w dyscyplinie.
    To jest moje zdanie.
    Pozdrawiam.
    Wesołych Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia.

  4. ~Ola
    12 grudnia 2014 o 17:42

    Wystarczy wybrać coś fajnego z ofert w górach. Tradycyjnie też się znajdą. W tedy będzie wilk syty i owca cała. Ja bym tak zrobiła. Nic na siłę. On ma prawo celebrować to po swojemu , a Ty po swojemu. Życzę Wesołych Świąt.

    • wokulska
      12 grudnia 2014 o 18:22

      Dziękuję za dobrą radę, pozdrawiam i również życzę Wesołych Świąt.

  5. ~szynka
    12 grudnia 2014 o 19:53

    Zrób wigilie dla siebie w swojej „komórce społecznej” czyli dla siebie swojego faceta , kota dzieci co tam masz… brat ma swoją kobiete czyli swoją rodzinę, siostra ma swojego narzeczonego czyli tez juz ma swoją rodzinę… zajmij sie soba zamist sie ciagle na innych oglądać :)

  6. ~Jola
    12 grudnia 2014 o 21:05

    Ciężka sprawa, ale ja bym pewnie poszła na kompromis, tak żeby każdy miał coś dla siebie. Zgadzam się, że wigilia w formie balangi to nie koniecznie TO, ale z drugiej strony fajnie spędzić ten dzień z rodzeństwem, mi jakoś nie dane więc po prostu tęsknię za tym. Byłoby mi bez różnicy czy to góry, morze, dom, czy knajpa, byle razem:)

  7. ~ola
    12 grudnia 2014 o 21:07

    święta są ważne chociażby z punktu religijnego i rozumiem jak ktoś ich unika bo nie ma z kim spędzić ale w tym przypadku nie rozumiem, przecież to tak piękny i radosny czas :)
    zapraszam do mnie http://www.kuchenneinspiracjerudej.bloog.pl

  8. ~Cynix
    12 grudnia 2014 o 23:31

    ten slawny luz jest przereklamowany, zyje w paryzu, tu jest tyle tego luzu ze nic juz nie ma znaczenia, a swieta to po prostu dni wolne od pracy, moze z troche lepszym jedzenie, to zupelnie beznadziejne. Ludzie utracili wartosci… luzu trzeba ale z umiarem

  9. ~kalina
    13 grudnia 2014 o 11:24

    Doskonale to rozumiem, osobiście również uważam że wigilię trzeba spędzić we własnym domu z rodziną czyli z tymi co są nam najbliżsi i na co dzień bo to z nimi dzielimy swoje życie. Nie wyobrażam sobie aby jechać do teściów, kuzynów czy rodzeństwa którzy patrzą na nas z góry albo nie daj Boże do znajomych na wigilijną balangę która daleko odbiega od wigilii którą ja znam z dzieciństwa.
    Mam wpojone stare zasady świętowania tego wyjątkowego dnia ale to moje rodzinne świętowanie które jest dla mnie czymś wyjątkowym w tym zwariowanym świecie i chcę aby moje przyszłe dzieci traktowały ten dzień też jako wyjątkowy i spędzony w najbliższym gronie rodzinnym.
    Pozdrawiam i Wesołych Świąt :)

    • wokulska
      13 grudnia 2014 o 12:14

      Cieszę się, że ktoś myśli podobnie jak ja :-) Wesołych Świąt!

  10. ~gośka
    15 grudnia 2014 o 08:57

    szczerze mówiąc, nie rozumiem Twoich rozterek. Przecież nie musisz z nimi iść. Spędź część Wigilii z rodziną. Brat może przecież pójść, Ty zostaniesz…………… wtedy każdy będzie miał to co lubi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *