Lepszy model

Podobno to mężczyźni w pewnym wieku głupieją. Nowy samochód, kobieta, jakieś ekstremalne hobby… Złudna pogoń za uciekającą młodością. Ostatnio jednak obserwuję moją przyjaciółkę i dochodzę do wniosku, że niektórych kobiet ta przypadłość również nie omija.

Ewa ma trzydzieści osiem lat i jest tzw. singielką, niebrzydką, nieźle ustawioną. Na co dzień liczy każdą złotówkę, nałogowo sprawdza rachunki przy kasie i potrafi domagać się zwrotu nawet kilku groszy. Kiedy pyta mnie o cenę nowych butów, muszę kłamać, jeśli nie chcę się narazić na pełne wyrzutu spojrzenie. Przy niej czuję się jak szastająca pieniędzmi bogaczka.

Ostatnio nie poznaję Ewy. Pewnego dnia wyznała mi, że jedzie do jakiejś renomowanej warszawskiej kliniki, by rozprawić się z obwisłymi ramionami i brzuchem. Zdecydowała się na serię zabiegów, każdy za mniej więcej tysiąc złotych. Międzyczasie będzie również wybielanie zębów i kuracja poprawiająca stan skóry. Kolejny tysiąc albo dwa.

Po rozmowie z Ewą zaczynam krytycznie przyglądać się swojemu ciału. Może też powinnam coś podciągnąć albo wybielić? Zapuściłam się nie daj Boże, zaniedbałam? Tylko skąd wziąć te tysiące na operacje i zabiegi?

Nie będę odwodzić Ewy od jej zamiarów. Niech wybiela swoje białe zęby i wygładza gładką skórę. Może taka „odnowiona” wreszcie uwierzy w siebie i znajdzie kogoś, kto ją pokocha?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *