Delikatna kobiecina vs spec od płytek

Nie wiem dlaczego, ale odnoszę wrażenie, że kiedy tzw. fachowiec widzi przed sobą delikatną kobiecinę, w jego głowie natychmiast rodzi się sprytny plan, jak tu nie napracować się zbytnio i zgarnąć więcej kasy. Baba się nie zna, można jej więc wcisnąć trochę kitu, pozując na speca. Może się nie znam, ale oczy mam i uważam się za osobę inteligentną. Coś tam jednak „kumam”.

Mój pan od płytek na balkonie zjawił się w poniedziałek, tak jak zapowiedział z narzędziami. Początek całkiem dobry, ale jak to mówią miłe złego początki. Przygotował sobie stanowisko pracy, płytki, klej i owe narzędzia. Dłuższą chwilę oparty o poręcz intensywnie o czymś rozmyślał. Potem zabrał się do pracy. Delikatna kobiecina zajmowała się w tym czasie różnymi domowymi drobiazgami i nie narzucała panu swego towarzystwa. Po jakichś dwóch godzinach fachowiec zrobił sobie przerwę. Z nieba lał się coraz większy żar, a balkon od południa. Miałam wtedy okazję rzucić okiem na to, co do tej pory zrobił. A tu niespodzianka. Podczas pierwszej wizyty pan przekonywał, że płytki trzeba położyć również po bokach balkonu, „żeby było szczelniej”. Tymczasem wcale tego nie zrobił. Pytam, dlaczego. Na co on z pełnym przekonaniem, że tak też jest dobrze, i kto tam z dołu będzie patrzył. Miałam ochotę krzyknąć: JA, JA BĘDĘ PATRZYŁA!!! Ale jako delikatna kobiecina ugryzłam się w język i tylko czekałam, co będzie dalej. Cóż, dalej nie było wcale lepiej.

Pan zepsuł gniazdko i uparcie twierdził, że to nie on, tylko „coś w puszce”. Zostawił po sobie smugi rozmazanej fugi na płytkach i ważące chyba ze dwadzieścia kilo wiadro z rozrobionym klejem. Na do widzenia wręczył mi ulotkę, prosząc, bym polecała go znajomym.

Jako delikatna kobiecina sama jestem sobie winna. Powinnam inaczej z tym panem rozmawiać. Jednak po moich ostatnich prywatnych przejściach nie miałam sił na szarpaninę z nierzetelnym fachowcem.

Ulotkę zachowałam.

Żeby wiedzieć, gdzie dzwonić w razie reklamacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *