Oszukać przeznaczenie

Czy to możliwe, że dziedziczymy los po swoich przodkach? Że, chcąc czy nie, idziemy drogą, po której szli oni? Walczymy z przeciwnościami losu, ale nie potrafimy się wyzwolić ze schematu powtarzającego się od pokoleń? Fatum, przeznaczenie… u starożytnych Greków materializujące się w słowach kapłanek przepowiadających przyszłość. Babcia całe życie ciężko pracowała. Musiała spłacać długi zaciągnięte przez syna. Ów syn, aż…

Pokaż mi swój dom

Byłam kiedyś w pewnym domu… Wnętrze jak z katalogu Ikei, dopracowane w każdym szczególe. Ile wysiłku musiało kosztować gospodynię, by zaaranżować to cudo. W pierwszej chwili aż zaniemówiłam z zachwytu. Potem coś zaczęło mnie uwierać. Każdy skrawek przestrzeni był wykorzystany, tu świecznik, tu lustereczko, tam ozdobna ramka. Trochę jak na wystawie sklepu  z bibelotami. Wszystko oczywiście dopasowane, gustowne, ładne, tylko…

Dzieci PRL-u

Komentarz do poprzedniego wpisu niespodziewanie wywołał u mnie falę wspomnień. Wróciły obrazy z dzieciństwa, które przypadło na schyłek PRL-u. Z różnych względów są to cenne wspomnienia. Pamiętam świat bez kolorowych telewizorów, smartfonów i fejsbuka. Świat bez galerii handlowych i supermarketów z półkami uginającymi się od towarów. Mimo to byłam szczęśliwym dzieckiem. Miałam swoją „bandę”, z którą szukałam skarbów i bawiłam…

Święte krowy

Tak, całkiem możliwe, że jestem przewrażliwiona na tym punkcie. Może po prostu złośliwa. Albo nietolerancyjna. Egoistyczna. Co tam chcecie. Bo znowu będzie o dzieciach. Duży sklep. Długie kolejki do każdej kasy. W jednej stoi małżeństwo z dzieckiem, na oko dwuletnim, może starszym. Małżeństwo z tych fit, cool i trendy. Dziecko w niczym ich nie ogranicza, jest jak kolejny modny gadżet…

Nienawiść jajników

Tyle się mówi o dyskryminacji kobiet, stawiając pod pręgierzem mężczyzn, którzy więcej zarabiają,szybciej awansują i w ogóle więcej mogą. Ale rozejrzyjmy się uważnie dookoła. Ilu wrogów jest w naszym własnym obozie? Tak, kobiety dyskryminują kobiety. Czasem są to cieniutkie szpileczki, których ukłucie prawie nie boli. Czasem ciosy zwalające z nóg. Wyładniałaś. Takim stwierdzeniem wita mnie znajoma, z którą nie widziałam…

Na detoksie

Rzucam cukier. Koniec ze słodkim co nieco po obiedzie i do kawy. Bijąc się w piersi, przyznaję: zbyt często zdarzało mi się pochłonąć czekoladę lub paczkę ciastek w całości, choć w planach miałam „tylko kawałeczek”. Nie wychodziłam do pracy bez batonika w torebce. Podczas zakupów pierwsze kroki kierowałam ku półkom ze słodyczami, bo pod ręką zawsze musiałam mieć coś słodkiego.…

Zły lekarz Czas

Już od jakiegoś czasu zbieram się, żeby powrócić do tematu żałoby. Rok minął przecież już dawno i zgodnie z powtarzaną przez ekspertów od ludzkich dusz regułą wszystko powinno wrócić do normy. Nie wraca. To znaczy z wierzchu tak. Człowiek żyje normalnie. Spotyka się ze znajomymi, śmieje, jeździ po świecie… Nawet najbardziej wprawny obserwator nie dostrzegłby niczego niepokojącego. Czas wyleczył rany.…

Chory altruizm i zdrowy egoizm

Czasami człowiek coś chlapnie, a potem żałuje. Pod wpływem chwili wypsnie mu się jakaś nieprzemyślana deklaracja. Minie trochę czasu, rozsądek dojdzie do głosu i … mamy problem. Jak taktownie i nie nadszarpując  własnego honoru, tudzież towarzyskiej więzi odwołać nieopatrznie rzucone słowa? Powiedziałam, że pomogę. Jakoś tak wiosennie i optymistycznie nastawiona do życia, pomyślałam sobie, czemu nie, to może być ciekawe…

Ta sama rzeka

Już kiedyś byli razem. Wielka miłość, namiętność, ogień. Po pewnym czasie nastąpiło jednak rozstanie, równie huczne i burzliwe jak łączące ich uczucie. Minęło kilka lat. Spotkali się gdzieś przypadkiem. On sam, ona też. Rozbłysła iskierka. Postanowili spróbować jeszcze raz. Obydwoje doskonale znali grunt. Wszystkie błędy i wady. Poza tym dojrzeli i zmądrzeli. Tym razem będą bardziej uważać. Tym razem będą…

Mężczyzna od kuchni

Wpadł na kolację. Zjadł, pochwalił. Zaoferował się, że pozmywa. Stanął przy zlewie, podciągnął rękawy i … rozpętał się Armagedon. Woda lała się strumieniem. Chlustała na ścianę i podłogę. Ciekła po szafce. Płyn do mycia naczyń znikał w zastraszającym tempie. Boże, patrzyłam na to i krew mnie zalewała. Miałam ochotę wyrwać mu gąbkę i przykręcić kran. W końcu odwróciłam oczy. Coś…